Czy surowce z upcyclingu mogą zdobyć serca działów R&D i… klientów?

Kategoria: Artykuł Surowce kosmetyczne
5 min. czytania

Współczesna konsumentka czy konsument, sięgając po produkt z półki, stawia przed nim wymagania, które jakiś czas temu uznanoby za wręcz niemożliwe do jednoczesnego spełnienia. Oczekuje, że kosmetyk będzie naturalny (bo to synonim zdrowia), bezdyskusyjnie skuteczny (bo to warunek zakupu) i etyczny (bo nie chce być odpowiedzialny za degradację środowiska). Te trzy filary stały się nowym, niepisanym standardem „premium”, który powoli ewoluuje w stronę rynkowego „must-have”.

Dla producentów kosmetyków i ich działów R&D oznacza to wejście na grunt pełen wyzwań. Jak bowiem pogodzić szybko rosnące zapotrzebowanie na kosmetyki naturalne z ograniczonymi zasobami planety, nie tracąc przy tym na jakości? Odpowiedź na to pytanie wymaga zmiany paradygmatu myślenia o pochodzeniu surowców. 

Naturalny paradoks – czy natura nie zawsze idzie w parze z ekologią?

Tu docieramy do sedna problemu, zwanego „naturalnym paradoksem”. Dane są nieubłagane: aż 40,2% kupujących wskazuje obecność naturalnych składników jako najważniejszy czynnik decyzyjny przy półce sklepowej [1], a globalny rynek kosmetyków naturalnych ma według prognoz Grand View Research wzrosnąć do 45,6 mld dolarów do roku 2030 [2].

Takie zwiększenie zapotrzebowania na uprawy w krótkim czasie, nie obędzie się jednak bez konsekwencji środowiskowych. Gdzieś bowiem te uprawy muszą się wydarzyć, wykorzystując ziemię, wodę, a może i nawozy. Zwiększenie skali jest zatem często niemożliwe bez naruszania bioróżnorodności lub konkurowania z produkcją żywności.

Stoimy więc przed dylematem: jak zaspokoić rosnący głód rynku na naturalność, nie dewastując środowiska, z którego czerpiemy?

Dwa filary bezpieczeństwa surowcowego

Odpowiedzią nie jest rezygnacja z upraw, ale dywersyfikacja źródeł. Nowoczesna strategia łańcucha dostaw naturalnych surowców w branży beauty powinna opierać się na dwóch filarach:

Rolnictwo zrównoważone/regeneratywne: Dostarczające unikalnych surowców pierwotnych, a jednocześnie dbające o tereny, na których są uprawiane. Jest to fantastyczna zmiana vs uprawy konwencjonalne, jednak wciąż ma swoje ograniczenia. Dlatego do pełnego obrazka potrzebujemy dodać jeszcze innowację, którą jest…

Upcykling – czyli przemysłowa waloryzacja biomasy: Dostarczająca wysokowolumenowych, bazowych i aktywnych składników, pozyskiwanych z surowców już obecnych w obiegu gospodarczym.

Upcykling to nic innego jak inżynieryjne „rozszerzenie pola”. Zamiast szukać nowych hektarów pod uprawę, szukamy hektarów już zebranych. Przemysł spożywczy przetwarza bowiem miliony ton roślin, a innowacyjne rozwiązania dają nam zaskakująco dobre rezultaty.

Idealnym case study dla tego filaru jest przemysł kawowy, który każdego roku generuje się około 12 milionów ton fusów kawowych (Spent Coffee Grounds – SCG). W tradycyjnym modelu linearnym jest to „odpad”. Jednak z perspektywy inżynierii surowcowej, fusy to gigantyczne złoże biomasy, która została już: (a) Wyhodowana (woda, gleba), (b) Zebrana, (c ) Przetransportowana (d) Raz już przetworzona.

Włączenie tak potężnego strumienia surowca pierwotnego  do łańcucha dostaw R&D zdejmuje presję z rolnictwa regeneratywnego, pozwalając mu skupić się na jakości, a nie na masowej wydajności. Zamiast sadzić kolejne hektary kawowca, by pozyskać bazowy olej kosmetyczny lub antyoksydanty, możemy odzyskać je z tego, co już mamy.

Należy uczciwie przyznać, że wobec surowców z upcyklingu w branży wciąż panuje spory sceptycyzm i wiele obaw dotyczących różnych ich aspektów. Zmierzmy się zatem z nimi rozwiać właśnie na przykładzie surowców z fusów kawowych.

MIT 1 – Kompromis dla jakości surowca

Uważa się, że zaparzenie kawy wyciąga z niej wszystko co wartościowe. Tymczasem analiza chemiczna pokazuje coś zupełnie odwrotnego. Proces parzenia (ekstrakcja wodna) wypłukuje głównie kofeinę i substancje smakowe, wykorzystując zaledwie ułamek potencjału ziarna.

W fusach pozostaje nienaruszona, a wręcz „aktywowana” termicznie matryca najcenniejszych związków lipofilowych i polifenolowych. Nowoczesny proces technologiczny potrafi je wydobyć, oferując parametry, które przewyższają surowiec pierwotny.

Case Study: Olej z upcyklingu vs. olej virgin Badania porównawcze są jednoznaczne. Olej kawowy pozyskiwany w procesie pełnej waloryzacji przemysłowej wykazuje od 2 do 5 razy wyższą zawartość frakcji fenolowych oraz znacznie wyższą aktywność antyoksydacyjną w porównaniu do oleju tłoczonego z surowego, zielonego ziarna kawy [3]. Dlaczego? Ponieważ wstępna obróbka termiczna (palenie i parzenie) uwalnia polifenole czyniąc je bardziej biodostępnymi. Otrzymujemy więc surowiec o wysoce zadowalających parametrach. Nie jest to ekologiczny zamiennik z kompromisem jakości, ale inżynieryjny koncentrat mocy.

MIT 2 – Biomasa odpadowa to zagrożenie dla bezpieczeństwa surowca

Wdrażanie surowców pochodzących z waloryzacji wymaga rygorystycznego podejścia do zapewnienia jakości (QA). Kluczowym wyzwaniem, przed którym stoją działy R&D i Zakupów, jest bowiem zagwarantowanie czystości mikrobiologicznej oraz stabilności parametrów w każdej partii (batch-to-batch consistency). Jak to zatem zrobić w przypadku surowca z fusów kawowych?

Po pierwsze: Bezpieczeństwo mikrobiologiczne: Biomasa, która ma być wykorzystana do upcyclingu musi od początku być traktowana jak surowiec do dalszego przetworzenia, odseparowana, przechowywana i ew. transportowana w odpowiedni sposób. Kwestię ułatwia możliwość przeprowadzenia procesu upcyclingu w miejscu powstawania surowca pierwotnego – przedłużając linię procesową (w tym przypadku produkcję kawy). Pozwala to na natychmiastowe wykorzystanie fusów przetwarzając je na surowce, co zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo. Dodatkowo sam proces upcyclingu musi być zaplanowany tak, aby uwzględniał:

  • Pozbycie się wilgoci: Natychmiastowe suszenie surowca po odbiorze eliminuje aktywność wody, uniemożliwiając rozwój drobnoustrojów, które są plagą w tradycyjnym składowaniu surowców rolnych.
  • Działanie ekstrakcji: Procesy ekstrakcji (np. etanolowej) działają przeciwdrobnoustrojowo. Efektem są surowce o czystości mikrobiologicznej spełniającej normy dla produktów kosmetycznych.

Po drugie: Standaryzacja (Batch-to-batch consistency) Natura jest zmienna – każda partia kawy z plantacji ma inne pH i skład  podlega również innemu procesowy przy zaparzaniu. Tutaj biorafineria działa jak wielki kalibrator. Dzięki zaawansowanej kontroli procesu, możliwa jest niwelacja różnic surowca wejściowego, w tym  „dostrojenie” procesu tak, aby końcowy olej czy ekstrakt miał zawsze powtarzalne parametry jeżeli chodzi np o kwasy tłuszczowe w oleju czy zawartość antyoksydantów. Dla producenta kosmetyków oznacza to koniec problemów z niestabilnością partii. Otrzymuje produkt, który łączy naturalność z laboratoryjną precyzją.

Po trzecie: Zachowanie naturalności – kluczowej dla klientów: Wróćmy do podstawowego pytania czy surowiec z upcyklingu jest nadal „naturalny”? Odpowiedź jest prosta: TAK, o ile producent surowca spełnia określone kryteria wyznaczone przez międzynarodowe normy jak np. ISO 16128. Norma ta jasno określa, że o klasyfikacji decyduje pochodzenie materiału (Index of Natural Origin) oraz metoda jego przetwarzania.

Mit 3: Cena. Czy to musi być drogie?

Panuje przekonanie, że innowacyjne, pro-ekologiczne rozwiązania muszą kosztować krocie, co ogranicza ich zastosowanie do niszowych marek luksusowych.

Jednak upcycling odpowiednio zaprojektowany pod względem efektywności i modelu biznesowego łamie ten stereotyp. W końcu surowiec pierwotny, czyli kawa i tak już raz został zakupiony – kwestia polega zatem na wartości jaką producent surowca jest w stanie wyciągnąć z waloryzacji i efektywności procesu. Kluczem do konkurencyjności cenowej jest pełna waloryzacja. Zamiast wyciągać tylko jeden składnik i wyrzucać resztę, innowacyjna technologia potrafi z tej samej tony fusów odzyskać kaskadowo wiele frakcji: olej kawowy, następnie antyoksydanty, a na końcu ligninę czy cukry.

Koszty procesu (energia, logistyka, R&D) rozkładają się wówczas na kilka produktów, co pozwala uzyskać atrakcyjną cenę jednostkową każdego z nich. Dzięki temu ekologia przestaje być luksusem dla wybranych, a staje się standardem dostępnym dla szerszego rynku masowego, na czym zyskują zarówno producenci, jak i konsumenci.

Wnioski – Naturalny surowiec z upcyclingu o wysokiej jakości

Upcycling zatem daje nam surowce, które nie są trudniejszym wyborem, a mogą stać się najbardziej pożądaną opcją, która łączy oczekiwania klientów, z wyśrubowanymi wymaganiami działów R&D oraz celami działów zakupów.

Kluczem do sukcesu jest otwartość na testowanie i wdrażanie gotowych rozwiązań od wyspecjalizowanych partnerów  przez działy R&D. Surowce z upcyclingu takie jak te z fusów kawowych, to szansa na stworzenie produktów, które wygrywają przy półce nie tylko składem na etykiecie, ale realnym, udowodnionym działaniem i autentyczną historią, której pragną współcześni konsumenci.

Bibliografia

[1] StellarMR, Clean Beauty Market Analysis
[2] Grand View Research, Natural Cosmetics Market Size & Growth Report
[3] Badania własne EcoBean

Dodatkowe informacje

Artykuł został opublikowany w kwartalniku „Świat Przemysłu Kosmetycznego” 4/2025

Autorzy

  • Adrianna Piasek

    Research Lead
  • Zoja Trojan

    Cosmetic Application Engineer
  • Monika Radomska

    ESG & Communication Manager
Świat przemysłu kosmetycznego
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.